Wpisy otagowane ‘Kompletnie Konkretnie’

Imprezy targowe już za nami

niedziela, 6 Grudzień 2009

Intensywny był ten listopad dla nas. Przede wszystkim absorbowały nas dwie imprezy targowe. Najpierw 13. Targi Książki w Krakowie, a potem 18. Targi Książki Historycznej w Warszawie. Bez wątpienia obie imprezy trzeba uznać za udane. Katalogi rozdane, książki sprzedane :)
W Krakowie gościliśmy Shauna Hunta współautora książki “Kompletnie Konkretnie“. Film ze spotkania autorskiego, jak i krótki trailer promujący książkę zamieścimy na blogu w przyszłym tygodniu. Oprócz tego na Targach poznaliśmy kilka nowych, sympatycznych osób, kilka mniej sympatycznych, itp. ;-) Ogólnie zdecydowanie pozytywnie.
W Warszawie natomiast czytelnik był zdecydowanie sprofilowany pod publikacje historyczne, stąd też prezentowaliśmy głównie nasze historyczne monografie regionalne. Wbrew pozorom zainteresowaniem cieszyły się nie tylko publikacje dotyczące klubów stołecznych. Trafiliśmy na kilku historyków sportu, koneserów sportowej literatury wyraźnie zainteresowanych naszą ofertą.
Poza tym mamy w księgarni bardzo pracowity okres. “Boom” przedświateczny, dodatkowo trzy nasze projekty wydawnicze będące w fazie końcowej. Dzieję sie no :) Dlatego przepraszam, że na blogu nie piszę cześciej, co zarzucli mi zresztą niektórzy na targach w Warszawie (pozdrowienia dla Czarka i małżonki)… ale, jak zwykle, obiecuję poprawę.

Na powyższym zdjęcie spotkanie z autorem “Kompletnie Konkretnie” Shaunem Huntem podczas 13. Targów Książki w Krakowie. Od lewej Ania (Sendsport), Shaun Hunt, Bohdan Pękacki (Z czuba.pl), moje ręce wystające zza naszego banneru ;-)

Łukasz

Współczesna piłka nożna (nadal) jest do kitu

środa, 16 Wrzesień 2009

To nie tylko moja opinia, ale także polskie tłumaczenie tytułu nowej książki, która w Anglii ukaże się nakładem wydawnictwa SportsBooks Ltd. Tytuł jakby znajomy, prawda? Na pewno kojarzy się naszym czytelnikom.

Otóż podczas gdy my wielkimi krokami zbliżamy się do premiery Kompletnie, konkretnie. O tym, co jest nie tak ze współczesną piłką nożną (ang. Modern Football is Rubbish, Shaun Hunt i Nick Davidson), w Anglii premierę będzie miała książka “Modern Football is Still Rubbish” tych samych autorów. Tak, tak – pierwsza książka wytykająca grzechy współczesnego futbolu była na tyle popularna wśród angielskich kibiców, że autorzy zdecydowali się opublikować kolejną porcję narzekań na dzisiejszy futbol.

Jak już pisaliśmy w notce, na stronie głównej księgarni, w „Modern Football is Rubbish” zakochaliśmy się od pierwszego czytania. Ja właściwie od pierwszej strony, kiedy stojąc na przystanku tramwajowym, nie mogłam opanować śmiechu, a w twarzach ludzi dookoła widziałam politowanie.

Dobre dzieło: książkę, płytę, czy film poznaje się po tym, że wracając do niego po raz kolejny, za każdym razem odnajduje się coś nowego, coś na co akurat tym razem zwraca się uwagę, a co przedtem nie rzuciło nam się w oczy. Tak jest z „Modern Football is Rubbish”. Za każdym razem kiedy czytam tę książkę „widzę” co innego: raz nostalgię za maścią rozgrzewającą (klasyk po prostu;), innym razem rozmyślania nad kolorem korków piłkarzy, a jeszcze innym razem poważny kibicowski manifest: chcemy stojących miejsc na stadionach!

Mój ulubiony fragment MFiR z niedzieli 13 września:
„Obecnie trafienie do własnej bramki nie wydaje się być specjalnym wstydem. Sprawca wzrusza tylko ramionami, poprawia włosy i bez słowa wraca do żmudnego pobierania czterdziestu pięciu tysięcy funtów tygodniowo. Samobój? Trudno, co zrobić”

Ehh, ale dość o “Modern Football is Rubbish”. Ważniejsze jest to, że chłopaki Nick i Shaun ( o edycji swojej książki w Polsce poinformowali tutaj) będą publikować po raz drugi. Są dwie strony tego medalu. Ta lepsza, czyli: jest popyt na dobrą (nie mówię rzetelną :P ) kibicowską literaturę. Ta gorsza: na ponad dwustu stronach pierwszej książki zabrakło miejsca, aby wyliczyć grzechy współczesnej piłki, trzeba jeszcze co najmniej dwustu….

A tymczasem zapraszam na www.kompletniekonkretnie.pl i chyba pozostaje nam odliczać, bo do polskiej premiery już bardzo niedługo…

Ania