Oslo jest cudownym miastem. Nie tylko dlatego, że podczas gdy wszyscy w Polsce marzną przy – 20 C, tam jest – 5 C. I nie dlatego, że są tam przyjaźni, niesfrustrowani życiem ludzie, i każdy mówi po angielsku
Oslo jest cudownym miastem ponieważ posiada „Norwegian Football Museum & Ulleval Stadium” . A w nim fantastyczną obsługę stadionu, która gotowa jest oprowadzić po nim cztery (ok trzy, bo jedna coś tam wie
) niezainteresowane futbolem kobiety i wcale się tym faktem nie irytować.
Zwiedzanie stadionu i muzeum historii norweskiego futbolu zajmuje ok. 1,5 godziny. Na stadion wchodzimy tym samym wyjściem, którym na mecz wychodzą piłkarze, co sprawia, że pierwsze wrażenie jest jeszcze mocniejsze. Oświetlony wieczorem stadion, mimo, że nie największy prezentuje się znakomicie. Ulleval może pomieścić 25 tys. kibiców.
Przewodnik poinformował nas, że rekord frekwencji to 36 tys. widzów, osiągnięty przed przebudową stadionu. Ulleval jest własnością Norges Fotballforbund, czyli norweskiej federacji piłkarskiej, która z własnych środków utrzymuje stadion i samodzielnie czerpie środki przeznaczone na jego renowacje. A ma skąd je czerpać. Wokół stadionu znajdują się trzy piętra pasaży, na których wynajmie federacja zarabia.
Obecny remont, która prawdopodobnie dobiegnie końca w połowie 2010 roku norweska federacja także finansuje samodzielnie, bez pomocy państwa.
Przewodnik nie miał nic przeciwko, abyśmy zasiadły w loży honorowej, a nawet wskazał nam ulubione krzesełko, na którym zazwyczaj ogląda mecz król Norwegii. Nie miał także oporów, aby wpuścić cztery kobiety do szatni drużyny narodowej.
Muzeum norweskiego futbolu z kolei, jest absolutnym zaprzeczeniem samego słowa muzeum. Po prostu jest tam bardzo ciekawie i nie można się tam nudzić.
Najpierw, w salce imitującej trybuny, ogląda się krótki film pokazujący przedmeczowe emocje. Dalej jest tylko lepiej. Ogromne kamery, których kiedyś używano do nagrywania, a później transmisji meczowych spotkań, rodzaje sztucznej murawy, stadion z klocków LEGO, różne rodzaje piłek do futbolu, obrazkowa historia kobiecej reprezentacji norweskiej piłki nożnej, itp. itd. Na koniec, zwiedzających czeka niespodzianka. W ostatnim pomieszczeniu znajdują się „piłkarzyki” oraz PlayStation, na którym oczywiście można zagrać w FIFĘ 10.
Stadion i muzeum to propozycja nie tylko dla fanów piłki nożnej, czego dowodem są moje trzy koleżanki zachwycone po wizycie na Ulleval.
www.fotballmuseet.no – to adres strony internetowej muzeum i stadionu. Niestety witryna jest dostępna tylko w norweskiej wersji językowej. Najważniejszych rzeczy, które interesowałyby potencjalnego zwiedzającego można się domyślić.
Poniżej kilka fotek zrobionych podczas zwiedzania






Ania





Tym razem chciałbym polecić niedawno powstałą, niezwykle ciekawą stronę internetową. Oddaję głos autorom:
To nie tylko moja opinia, ale także polskie tłumaczenie tytułu nowej książki, która w Anglii ukaże się nakładem wydawnictwa 
